Case Study

Branding i strona www pierwszego polskiego serwisu proofingowego

data
2013-04-15

zakres usług
Identyfikacja wizualna, projekt strony www w technologii Responsive Web Design (RWD), copywriting, działania promocyjne


Klient

www.draftcat.com

DraftCat to innowacyjny startup, którego obdarzeni geniuszem- ale skromni zarazem- twórcy mają w planach podbój branży kreatywnej na całym świecie. I właśnie my mamy za zadanie im w tym pomóc.

stworzone przez nas logo DraftCat w dwóch wersjach- oczywiście uszy kota są tu całkiem nieprzypadkowe

Cele

Głównym celem było stworzenie brandu przez duże „B”. Brandu, który pozwoliłby hiperszybko wyróżnić serwis spośród konkurencji. A oprócz tego sprawić, aby potencjalny Klient już po pierwszej wizycie na stronie pomyślał: „hej, to jest coś właśnie dla mnie!”.

Grupa docelowa

Na celowniku znalazły się osoby z szeroko pojętej branży kreatywnej- graficy, właściciele i managerowie agencji reklamowych i drukarni, projektanci, copywriterzy… Po prostu ludzie, których życie wypełnia krew, pot i łzy, ale także radość i satysfakcja związane z tworzeniem czegoś nowego.

Strategia

W tym przypadku strategia była prosta- zrobić wszystko, aby spoufalić się z grupą docelową, połaszczyć się do niej, a następnie stać się użytecznym i mile widzianym towarzyszem codziennego trudu. No i oczywiście otrzymać za to miskę dobrej karmy w postaci jak największej ilości płatnych kont założonych w serwisie.

a tak prezentują się wizytówki mające za zadanie oczarowanie naszych Klientów

Realizacja

Jak to wszystko przebiegało?

Po pierwsze stworzyliśmy sam brand- nazwę serwisu („draft” to „projekt”, a „cat” to „kot”) oraz logo, które całkiem zgrabnie zgrywa się z nazwą.
Po drugie wykreowaliśmy brand hero- kota o imieniu Draft. Dlaczego kot? Ponieważ koty są jak ludzie z branży kreatywnej- zawsze chadzają własnymi drogami.
Po trzecie zadbaliśmy o to, aby strona www spowodowała poważne zaniepokojenie u światowych konkurentów- Responsive Web Design, brand hero, minimalistyczny design, dobry copywriting- to wszystko ma swoją wymowę.
Po czwarte zaprojektowaliśmy przeróżne gadżety i materiały promocyjne.
A po piąte poszeptaliśmy tu i ówdzie w sieci, że oto mamy całkiem nowy, fajny serwis dla branży kreatywnej.

a oto, jak prezentuje się strona serwisu przeglądana przy użyciu tabletu

Efekty

Efektem naszych działań jest rozpoznawalny brand (szczególnym ulubieńcem użytkowników został właśnie kot) oraz strona www zaprojektowana zgodnie z najnowszymi standardami światowymi (w tym również z uwzględnieniem urządzeń mobilnych, co ciągle jest nieczęsto spotykane w naszym kraju). Do tego przeprowadziliśmy swoisty blitzkrieg w sieci o uwagę potencjalnych klientów, co zaowocowało przychylnymi publikacjami na forach branżowych i blogach, jak chociażby na jednym z topowych polskich blogów, czyli Antywebie: DraftCat- bo liczy się podejście do blogera
A oprócz tego kilka konkretnych liczb:
- ponad 20 tys. odwiedzin na stronie serwisu w przeciągu miesiąca,
- 344 osoby, które zapisały się na newsletter,
- 290 kont założonych w serwisie,
- 17 zapytań o współpracę,
- 2 propozycje zainwestowania w serwis.

brand hero w kilku wersjach (w tym również z etapu koncepcyjnego)

Podsumowanie

Nasi zleceniodawcy o mało nie oblali się kawą, kiedy po raz pierwszy zobaczyli efekty naszej pracy. Zaznaczmy tylko, że wcale tego nie żałowali- pomimo tego, iż była to naprawdę dobra kawa, do tego wylana na dość drogie ciuchy. Czy użytkownicy także poplamili sobie ubrania gorącym napojem? Tego nie wiemy, ale szybko rosnąca liczba kont w serwisie może świadczyć o tym, że w wielu przypadkach tak właśnie było.
„Zrobione tak, jak zrobione być powinno- nic dodać, nic ująć!”
Daniel Wysocki
Project Manager serwisu DraftCat
do góry