Case Study

Pay What You Want, czyli zmieniamy zasady gry

data
2013-12-05

zakres usług
Koncepcja kreatywna, landing page, logo


Klient

www.paywhatyouwant.eu
www.paywhatyouwant.pl

W tym przypadku Klientem byliśmy głównie my, ale po części także dziennikarze, od których zależało "być albo nie być" całej akcji. Cóż, w końcu bez publikacji ciężko jest zaistnieć...

ewolucja logo PWYW

Cele

Jeśli chodzi o cele, to mieliśmy ich kilka:
- po pierwsze chcieliśmy zrobić coś, czego nie zrobiła jeszcze żadna inna agencja na świecie
- po drugie nie ukrywamy, że myśleliśmy o pozyskaniu nowych Klientów spoza granic naszego pięknego kraju
- po trzecie uznaliśmy, że tak dobry pomysł po prostu nie może się zmarnować

kilka widoków z responsywnością w tle

Grupa docelowa

W tym przypadku ciężko zdefiniować grupę docelową- można powiedzieć, że były to całe Internety.

Strategia

To miał być prawdziwy Blitzkrieg. I był! Przygotowanie i przypuszczenia ataku na światowe media zajęło nam niespełna miesiąc.

kilka ciekawych fotek z naszego landing page

Realizacja

Samo wcielenie pomysłu w życie składało się z kilku punktów:
- precyzyjne spisanie najważniejszych założeń akcji, szans, zagrożeń itp.
- ustalenie planu działania i ujęcie go w ramy czasowe
- skompletowanie bazy kontaktów do dziennikarzy i blogerów z całego świata
- stworzenie logo oraz koncepcji kreatywnej landin page'a
- wysłanie maili i... czekanie na odzew

a oto międzynarodowe nagrody designerskie, które zdobył landing page PWYW

Efekty

Efekty przeszły nasze oczekiwania- ponad 50 publikacji w portalach branżowych na całym świecie (w tym także na prestiżowym Adweeku), setki tweetów, szejrów i udostępnień, kilkadziesiąt maili z gratulacjami oraz kilka propozycji współpracy. No i najważniejsze- ponad 100 nowych Klientów z całego świata w ciągu zaledwie 2 miesięcy. To mówi samo za siebie.

a tutaj o nas napisali

Podsumowanie

Pay What You Want kosztowało nas kilka przepracowanych sobót, trochę nerwów oraz jedną zepsutą klawiaturę. Czy było warto? Z całą pewnością TAK.
Ten projekt był pozytywnym dopalaczem dla naszej agencji. Internetowy fejm, ponad 100 nowych Klientów z całego świata i cała masa doświadczeń- czegoż chcieć więcej...?
Marek Bartosiński
Captain On The Board 8k Team
do góry